Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Dyżury administratorów Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
4 posty 1198 komentarzy

Wican

Wican - Zainteresowania z różnych obszarów, głównie historia, ale też ekonomia rozumiana jako ludzkie działanie oraz ogrodnictwo

Wartościowy festyn

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

DNI GRODU SANTOK-krótka relacja

Tydzień temu, miałem okazję wziąć udział w dwudniowym festynie. Miejscem imprezy był Santok-malownicza wieś położona nieopodal Gorzowa Wielkopolskiego. Wjeżdżając tam, ma się wrażenie jakby znalazło się w Beskidach, ale to wrażenie tyczy może dwóch kilometró terenów. W Santoku również, Noteć łączy się z Wartą.

Dni tego starego grodu odbyły się już po raz dwudziesty. Organizatorzy, zawsze starają sie o zachowanie wczesnośredniowiecznego klimatu. Oczywiście, muszą też iść na kompromis ze współczesnością. Stąd w sobotę wieczorem dominowała wloska muzyka. Natomiast wcześniej odbył się turniej wojów w walce na miecze oraz zawody łucznicze (tutaj na podium stanęły dwie niewiasty, ale zwycięzcą okazał się jednak mężczyzna).

Poza tym odbywały sie pokazy sokolnicze, a jeden z sokolników, również posiadał jastrzębia i sowy.

Dużą atrakcją okazały się pokazy jeździeckie. Była to zarówno musztra konna, jak i program woltyżerki konnej pod hasłem "Dżygitówka". Jeźdźcy wykazali się dużą siłą i sprawnością. Muzyką, która uzupełniała pokaz były fragmenty "Potopu" oraz piosenka rosyjskiego zespołu Sektor Gaza.

Kulminacją zaś imprezy była rekonstrukcja bitwy, która w rzeczywistości rozegrała się we wrześniu 967 roku, a której stronami były wojska Polan Mieszka I i oddziały Wolinian przyprowadzone przez niemieckiego rycerza-rozbójnika Wichmana. Wichman był zawziętym wrogiem Mieszka, jak również stał się wrogiem cesarza. We wcześniejszych starciach Wichmana z Mieszkiem, górą był ten pierwszy. W jednej z potyczek zginął nawet brat Mieszka. Jednak pod Stantokiem dopełnił sie los niemieckiego rycerza. Znalazł on śmierć, a jego miecz Mieszko odesłał cesarzowi.

Po pokazach, wieczorem, nastąpił koncert piosenek włoskich.

Ciekawy też był dzień poprzedni, czyli piątek. Wówczas z pokazów, to poleciłbym pokaz Teatru Ognia Eris. Dziewczyna "wywijała" nawet płonącym hula hop.

Tego dnia jednak, najciekawsze były koncerty. Najpierw krakowski zespół Nić Ariadny zagrał, a muzykę określiłbym jako folkrock. Ostre granie, mimo że nie było elektrycznych gitar, ani pełnej perkusji. Za to grano na mandolinach elektrycznych, na lirach, na harfie i skrzypcach. Piosenki były śpiewane w różnych językach i opiewały wczesne średniowiecze. Wokalistka radziła sobie spiewając po staroangielsku, starofrancusku, staronorwesku, litewsku i w językach słowiańskich.

Gwiazdą wieczoru jednak, był rosyjski zespół Graj, który mogę polecić każdemu miłośnikowi mocnego brzmienia. Muzyke bym określił jako folkmetal. Piosenki byly wykonywane po rosyjsku i opiewały czasy starej przedchrześcijańskiej Rusi.Wokalistka przed każdym kawałkiem wyjasniała tematykę i robiła to po angielsku. Ale gdy "załapała", że publiczność rozumie rosyjski to już wszystko było w tym języku. Instrumenty tpowo metalowe (perkusja, dwie gitary, bas), ale było coś nietypowego dla tego rodzaju muzyki. Bo w piosenkach pojawiał się flet, który był słyszalny (kilka rodzajów fletów), ale mnie najbardziej zaskoczyła gra na drumli. Przy naprawdę ostrym graniu była słyszalna (dziewczyna grała przy mikrofonie). Muzyka super.

Poza tym, można bylo podegustować ale też kupić lokalne wyroby winne i miodne z małych rodzinnych wytwórni. Można też było nabyć szklaną, ręcznie robioną biżuterię i wiele innych rzeczy. Oczywiście, jak to na festynie, było trochę badziewia, ale ktoś wytrawny i zainteresowany historią i dawnymi rzemiosłami, na pewno znalazłby coś dla siebie.

Cieszy, że są festyny przyjmujące ludowy i historyczny charakter. Oby było ich jak najwięcej. A jak ktos w przyszłym roku miałby w czerwcu znajdować się w Gorzowie czy na pobliskiej Ziemii Lubuskiej, to polecam. Jak ktoś był na Wolinie na takiej slowiańsko-wikingowej imprezie i mu sie tam podobało, to w Santoku też nie będzie się nudził. Choć Santok ma mniej komercyjny charakter. Nie są nastawieni na masę turystów.

KOMENTARZE

  • @Wican
    Brawo 5* za notkę . Salut .
  • Autor
    Festyny na Wolinie byly fantastyczne. Pierwszy raz jadlam tam podplomyki. Rodziny z dziecmi w strojach slowianskich, swietna atmosfera,mili ludzie. Jesli w Santoku jest podobnie to warto odwiedzic.
    Mam nadzieje, ze jest tam jakies muzeum.
    Dziekuje za notke, pozdrawiam.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 15:05:57
    Ponad dobę nie miałem kompa. ALe przez swoje zamilowanie do ruskiej muzyki to na pewno byłem agentem KGB. Nieważne, że w PRL to nawet nie skończyłem podstawówki.
    Ale kapela naprawdę fajna. I komunikatywni. Zaraz tropiciele od Tomka Sakiewki powinni się wziąć za organizatorów. A na drugi dzień ten zespół grał w Lublinie.
    Ale tak poważnie, to rosyjską muzykę (np. DDT, Sektor Gaza, nawet Wysocki) zawsze lubiłem. "Pożegnanie Słowianki" to w każdej wersji.
    Co gorsza mam jeszcze płytę z Pieśniami Wojny Ojczyźnianej. ALe na CD też marsze SA i Pieśni Białej Francji. Trzymam płyty z przyczyn sentymentalnych, ale czasami sobie puszczam. Jeszcze nikt z sąsiadów nie doniósł.
    Z literatury lubię Cichy Don, ale też Aleksego i Lwa Tołstoja.
    Rosja kulturowo jest dużo ciekawsza niż amerykański chłam (muzyka, filmy, literatura, bo na malarstwie się nie znam).
  • @morgan 21:46:58
    Podpłomyki to moja babcia robiła jak szykowała ciasto na makaron .
    W Santoku również pełno ludzi w strojach dawnych. Dominuje len.
    Muzeum jest w pobliskim Gorzowie. Sam Santok nie jest nastawiony na turystów, nawet chyba nie ma Informacji Turystycznej. Ale historia grodu sięga czasów przemieszkowych. Jest baszta, ale została sprywatyzowana. Można do niej podejść, ale wejść nie bardzo. Ponoć czasem są tam robione imprezy. Inna sprawa, to fajne widoki ze wzgórza przy baszcie. Na przyłączenie się Noteci do Warty. I w samym Santoku mnóstwo gniazd bocianich i pełno bocianów. Mają też Drużynę Grodu Santok
  • @Repsol 17:34:20
    Dzięki
  • @Wican 22:02:03
    //Ale tak poważnie, to rosyjską muzykę (np. DDT ...) //

    Ciekawe czy DDT najpierw poznałeś od strony muzycznej a dopiero potem całą pozostałą prawdę czy na odwrót? bo ja na odwrót.I dlatego ich nie lubię.Nie jest to łatwe bo ładne kawałki grają.

    http://tchaikovskiy.info/pyataya/yuriy_shevchuk.jpg


    https://www.youtube.com/watch?v=kEjzbj7G0-8
  • @ikulalibal 22:49:32
    Bo ja patrzę na muzykę, a nie życie. Mick Jagger też szuja, a posłuchać Rolling Stones lubię.
    Olbrychski znakomity aktor i filmy z nim lubię, a wczoraj oglądnąłem nawet fajny wojenny. Dzisiejsi aktorzy się mogą się schować.Ale politycznie i po ludzku szuja.
    Ja takie rzeczy rozdzielam.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 22:11:59
    Banderowcy od Sakewycza stracili czujność. Wszak w TVP abc (a szefem całej TVP jest Kurski) leci Masza i Niedźwiedź. Niestety skomputeryzowana. I jeszcze leci stara komunistyczna bajka czechosłowacka Sąsiedzi. Gdzie chłopaki pokazywali jak sobie radzić i byli wobec siebie pomocni. A przecież tzw. komuna to zło i tylko zło. Co gorsza, zdjęli Lucky Lucka. Dobrze, że Trum nie wie, bo kazałby telewizji państwowej kupić wiele amerykańskich bajek
  • @Wican 23:09:50
    //leci Masza i Niedźwiedź//

    Ale że bajka "Masza i Niedźwiedź" jest w środowiskach ruskich tradycjonalistów ostro krytykowana to chyba wiesz.Z zagranicznych Shrek a ruskich Masza, że niby antybajki które powinny być zakazane dla dziecięcej widowni.Antybajki bo wszystko w nich dzieje się na opak.Księżniczki przemieniają się w potwory,rycerze okazują się podstępnymi tchórzami,mała dziewczynka tyranizuje pierdołowatego niedźwiedzia,itd
  • @ikulalibal 23:24:19
    A to ja wiem. Ale sekta Sakewycza ma zajoba na pukcie wszystkiego co rosyjskie.Na tego niedźwiedzia z bajki to mój pies warczy. A na Reksia się cieszy.
  • @Wican 22:02:03
    Muzyka amerykańska np :jazz jest rewelacyjna. Wiele świetnych filmów też nakręcono w Stanach. Nie przesadzałbym z takimi określeniami jak chlam. Co nie znaczy, że nie produkują chłamu.
  • @zbig71 23:42:52
    Ale w tv masz głównie chłam, gdy idzie o USA. Sensacje na jedno kopyto, komedie mnie nudzą . Z komedii to dla mnie, poza Polską, to Fernandel, Bourvil i De Funes.
    W Z USA, to Seagala kiedyś lubiłem: Nico, Liberator. Ale teraz to już fabryka Seagala.
    Z muzyką to przesadziłem, bo mają nawet fajny pop, nie mówiąc o jazzie czy róznych odmianach rocka.
  • @Wican 23:50:03
    Możliwe, opylilem telewizor 7 lat temu, także nie jestem w temacie. Ale z takiej Kalifornii to choćby The Doors, Dead Kennedys, Metallica(pierwsze 4 płyty w przypadku Metallicy.)
  • @zbig71 23:54:39
    ZZ Top (chyba założeni w Teksasie), Obituary (Floryda). W sumie bardziej "oficjalni" wykonawcy też świetni, np. śp. Whitney Houston.
    Polecam Evę Cassidy. Zarówno jej piosenki, jak również jej historię.
    Jednak cofam co napisałem wcześniej. Muzyka z USA jest ogólnie dobra. Przemówiła przeze mnie awersja do języka angielskiego
  • @zbig71 23:42:52
    //Muzyka amerykańska np :jazz jest rewelacyjna.//

    No nie wiem.Są teorie (całkiem trzymające się kupy) że muzyka będąca w sumie wibracją fali akustycznej o określonej częstotliwości sprzęgnięta jest z konkretną kulturą i ludźmi którzy pokoleniami rośli i żyli w zasięgu owej kultury.Następowało swoiste sprzężenia zwrotne;ludzie tworzyli muzykę ale i muzyka tworzyła ludzi.Te zależności i powiązania znane sa już nie od wczoraj i o ile w czasach "stalinowskich" np usuwano z konserwatoriów studentów którzy pomimo wyraźnego zakazy grali amerykański jazz to właśnie z powodu pokrótce opisanego.Ponoć taki "zdrajca" już po jednorazowym zagraniu jazzu na zawsze tracił wrażliwość "własnej muzyki" więc po co takiego utrzymywać w konserwatorniach.
  • @Wican 22:06:37
    Baszta sprywatyzowana...
    W Opolu sterczy taka baszta piastowska posröd ciasnego zabudowania.
    Wyglada to okropnie,budzi irytacje,zal, zdumienie brakiem szacunku dla historii.
  • @ikulalibal 00:17:51
    Wypowiadam tylko własne zdanie. A O czasach stalinowskich i jazzie był film polski pt: Był Jazz
    .

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031